Droga do siebie

Być tam nocą

Wczesnym rankiem i wieczorem

Być tą ziemią być tym lasem być ogrodem

Być tą rzeką

Poczuć strumień za strumieniem

Łykać krople

Prosto z nieba w podniebienie

Chodzić dźwięcznie

Stukać stopą o kamienie

Ciąć powietrze

Swoją dłonią swoją piersią swym ramieniem

Wdychać życie

Poprzez mięśnie, chłonną skórę i odzienie

Widzieć wszystko

Czego dotknąć chce spojrzenie

Wreszcie milczeć

By wypełnić się istnieniem

 

 

Udostępnij

Related Poems

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *