Walka

Bez dźwięku bez koloru

Nie sposób ją zniweczyć

Powstała w mgnieniu oka

By serca dwa uleczyć

 

O nic nie pytała

Była wręcz bezwzględna

Plan swój wielki miała

Walka była zbędna

 

Czas uleczył rany

Woda je obmyła

Człowiek pokonany

Miłość zwyciężyła

 

Udostępnij

Related Poems

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *