Zupa i Kijek

 

 

Zupa w kotle sobie stała

wypełniała go po brzegi

w zupę kijek był wsadzony

nieruchomy stał przez wieki

 

Tego kijka część niewielka

wystawała ponad strawę

jakaś siła niczym ręka

w ruch wprawiła go niebawem

 

W zupie wszystko się ruszyło

podkreśliło swą obecność

zupa tworzy Przeznaczenie

kijek zmienia nawet Wieczność

 


Staramy się utrzymać nasze życiowe, egzystencjalne, tak dobrze nam znane status quo ale się już dłużej nie da. Zmiany są i będą wymuszane przez coraz aktywniejszą świadomość (kijek). Budząca się świadomość wzburza to co leżało przez wieki nieruszone, zakopane głęboko w podświadomości. Odczuwamy to, każdy na własnej skórze. To co było kiedykolwiek wyparte, ocenione, zbrukane powróci. Każdy wyklinał, zabijał, krytykował, był katem i ofiarą. Tysiące razy. Jeśli nie w tym życiu to w poprzednim, jeśli nie w poprzednim to będzie w przyszłym.

A teraz? Kijek uderza w marchewkę, która uderza w ziemniaka, który unosi do góry kawałek pietruszki. Por zakręca się mocnym uściskiem wokół kijka i uparcie nie chce puścić. Myśli, wyobraźnia, emocje, wspomnienia, lęki to wszystko dotyka naszej świadomości by zakomunikować o swoim istnieniu. Byśmy zobaczyli wszystko czym byliśmy, czym jesteśmy i czym będziemy. Cechy, których nie akceptujemy w innych czy w sobie, których nie chcemy widzieć.

Wybaczyć z pełną świadomością, zaakceptować. Każdy jest zarówno świętym i przeklętym. Nie ma znaczenia czy na dnie zupy czy na wierzchu. Nasz ludzki umysł albo to przyjmie i zaakceptuje albo zwariuje. Żaden nałóg już nie wystarczy, żeby to zagłuszyć. Będziemy zmuszani do tego by zrezygnować z dotychczasowych schematów, poglądów, nawyków, wierzeń.

Jeśli uwierzymy, że wszechświat działa przeciwko nam, że jest coraz gorzej to rzeczywiście zginiemy.

Lecz jeśli zrozumiemy, że życie to gra, iluzja, że tak naprawdę to nigdy nie mieliśmy nad nim kontroli to nagle nasz kijek zostanie pochwycony przez najlepszego gracza Wszech Czasów jakim jest Bóg. Nie ten gdzieś tam wysoko w Niebie, ale ten w nas.

Czas oddać kontrolę. Czas zaufać. Czas stać się dzieckiem. Nie tym, które bawi się klockami czy w piaskownicy. Dzieckiem, którego zabawą jest życie, a rodzicem Bóg, Stwórca Wszystkiego.

Ewoluujemy na nowy poziom.

Świadomość, Dystans, Akceptacja, Wybaczenie sobie i innym, Radość, odrobina żartu na co dzień. To są lekarstwa Nowej Ery. Brzmi mało poważnie? Być może tak, ale za to działa.

Ps. Im bardziej nasz kijek będzie wynurzony z podświadomości tym mocniej i pewniej Stwórca będzie mógł za niego złapać i nas prowadzić. Nie dopuście do tego, żeby wasz kijek utonął w zupie (lękach, wspomnieniach, żalach, zazdrości, nienawiści, smutku, rozpaczy), żeby porwał go nurt podświadomości. Interpretujcie swoje sny. Tam znajdziecie bardzo dużo wskazówek i informacji potrzebnych na dany moment waszego życia. Każdego dnia.

Udostępnij