Obfitość

Zatraceni w codzienności

wolność to marzenie

ciała wciąż wołają

zwolnij daj wytchnienie

 

Praca i ambicja

troski i zmartwienie

szczęście jest przyprawą

zamiast pożywieniem


Życzę sobie i wam prawdziwego szczęścia na co dzień nie tylko “od święta”.

Udostępnij

Related Poems