Zima

Czernie biele i szarości

świat się kręci od niechcenia

Słońce rzadziej coraz bywa

woda w śnieg się często zmienia

Wszystko w jednym punkcie staje

siły nie ma by się ruszyć

Człowiek w głębię swą odpływa

zamknąć oczy zatkać uszy

Senność dziwna świat otacza

hipnotyczną ma naturę

Umysł w głąb serca zaprasza

jego ciepło tuli skórę

Wolno cicho pomalutku

gdy odpocznie człowiek w sobie

Słońcem znowu zrosi ciało

kichnie prychnie i na zdrowie


Cała przyroda współdziała ze sobą jak jedna wielka orkiestra. Człowiek (jego ciało) jest częścią tej przyrody. Dajmy więc sobie nieco wytchnienia, pozwólmy na nieco więcej luzu, pośpijmy dłużej, zróbmy sobie częściej ciepłą odprężającą kąpiel, zwolnijmy tempo życia – przecież nic się nie stanie, świat się nie zawali. A jak się coś zawali to najwyraźniej tak miało być. Z nowym rokiem zbudujemy w to miejsce coś nowego, lepszego i co najważniejsze – będziemy mieli na to siły.

Najnowsze wiersze

VIP
...
Katolicki ateista
...
Serce
...

Kategorie