Wojna

Dzień i noc jak dwa oręża

Zawsze jedno z nich zwycięża

W tańcu życia zapleceni

Światłem Słońca są rządzeni

Co w ciemności się wyłania

Światłość chwyta bez wahania

Przyozdabia w wydarzenia

Plan swój tworzy od niechcenia

 

Wnet pojawia się ktoś trzeci

Świadomością swoją świeci

Swe strategie też układa

Linie czasu plecie składa

Losy Czasy Przeznaczenia

Życiem włada  Życie zmienia

 

Każdy dzień jest jak wojenka

Przy Dawidzie Goliat pęka

 

 

Nieco dłuższa ale za to mniej poetycka wersja powyższego tekstu :).

 

Słońce jest tu symbolem wszystkiego co determinuje rzeczywistość ziemską, a na co nie mamy większego wpływu. Prawo przyciągania (coraz częściej zaczynam się zastanawiać czy to prawo istnieje, coraz więcej dowodów znajduje na to, że jednak nie), przeznaczenie, grawitacja, wpływ układów planetarnych, prawo przyczyny i skutku oraz wiele innych niczym Goliatowa siła przeciwko czemuś tak niepozornemu jak człowiek.

Czy wobec tego stoimy na z góry przegranej pozycji?

Nie, jeśli będziemy pamiętać o czymś naprawdę ważnym.

Jest jeden magiczny element „wyposażenia” człowieka, część nas samych nieograniczona żadnymi prawami tego świata. Świadomość.

Rozpoczynając każdy dzień uzbrojeni w odpowiednią strategię (świadomość) nie czujemy się bezsilni czy słabi. Odzyskujemy moc i poczucie sprawczości. Słowa „jesteś kreatorem swojego życia” przestają być tylko w kółko powtarzanym hasłem. Stają się Pierwszym Prawem Rzeczywistości w jakiej decydujemy się żyć.

 

Udostępnij

Related Poems

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *